Wiceburmistrz Koła wezwana przez radnych do zaprzestania prowadzenia Dziennego Domu Seniora! Jaki los czeka placówkę?

0
272
Materiał pochodzi i jest finansowany przez Koalicyjny Komitet Wyborczy Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska
Materiał pochodzi i jest finansowany przez KW Stowarzyszenie Kolanie

Bez władz i pracowników ratusza obradowali przedwczoraj kolscy rajcy. Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Kole, zwołanej przez przewodniczącego Artura Szafrańskiego na wniosek siedmiu radnych, nie było ani wiceburmistrz Elżbiety Modrzejewskiej, ani sekretarz, ani skarbnik, ani żadnego z naczelników wydziałów. Jak nietrudno się domyślić, fakt ten został odebrany jako brak odpowiedzialności i lekceważenie organu stanowiącego oraz ostro skrytykowany, tym bardziej, że nadzwyczajne posiedzenie poświęcone było wezwaniu wojewody do zwrotu 240.000 zł dotacji na organizację i prowadzenie Dziennego Domu Seniora w Kole. Na obrady przybyła za to grupa seniorów z transparentami, na których widniały hasła popierające burmistrza, a krytykujące radnych.

Półtoragodzinne posiedzenie w zdecydowanej większości minęło na omówieniu wyników prac komisji rewizyjnej, która przyjrzała się funkcjonowaniu wspomnianej placówki. Wnioski z wizyty w domu seniora prezentowały radne Elżbieta Tamborska i Teresa Brzoska, które wskazały na szereg zaobserwowanych nieprawidłowości, objawiających się m.in. w sposobie przeprowadzenia naboru pensjonariuszy do Dziennego Domu Seniora, sposobie wypełnienia kwestionariuszy i braku klarownej listy osób zakwalifikowanych jako podopieczni. – Odnośnie funkcjonowania tej placówki to wszystko jest nie tak. Zarówno rekrutacja uczestników domu seniora, jak również zasady organizacji zajęć, prawa i obowiązki uczestników. Nic nie jest wykonywane i przestrzegane zgodnie z opracowanym regulaminem. Szczerze, to wstyd mówić o takich nieprawidłowościach. Napiszemy protokół, który dotrze do pani burmistrz i naczelników – mówiła radna Teresa Brzoska, ale Elżbieta Tamborska kontynuowała, podając przykłady, w jaki sposób funkcjonuje placówka. Mówiła o tym, że brak jest klarowności i precyzji m.in. w sposobie odnotowywania obecności pensjonariuszy, zaznaczania czasu ich pobytu w placówce w ciągu dnia, jak również w ilości zamawianych obiadów. – A utrzymanie tego domu i 30 podopiecznych, którzy przychodzą, kiedy chcą, nie podpisują listy obecności, którzy nie zawsze zgłaszają, że w danym dniu posiłek nie będzie potrzebny, którzy praktycznie pobyt w domu seniora traktują jak pobyt w klubie, kosztuje – mówiła radna Tamborska, zwracając także uwagę, że w placówce nie ma pielęgniarki i rehabilitanta, a być powinni.

Wyniki kontroli wywołały oburzenie pozostałych radnych, toteż nie szczędzili słów krytyki. Ich dezaprobata dla tego, co dzieje się w domu seniora, i jak on działa, zostały wzmocnione przez napisy, jakie znalazły się na transparentach przyniesionych na sesję przez mieszkańców. To skłoniło niektórych rajców do tego, by przypomnieć i podkreślić, że to właśnie radni zabiegali o to, aby miejsce dla potrzebujących opieki i rehabilitacji chorych, samotnych seniorów w Kole powstało. Zatem obwinianie ich o to, że samorząd musi oddać dotację, jest niezasadne. – Państwo przyszliście tu z transparentami mówiąc, że rada jest zła, i że nic nie robi dla seniorów. A to przecież radni apelowali od początku, aby dom seniora powstał. Apelowali prawie na każdej sesji, a te transparenty to powinniście państwo skierować w stronę pani burmistrz, bo to nie jest wina radnych, że pan wojewoda cofnął dotację. To do pani burmistrz powinni się państwo zwrócić z pytaniami, dlaczego nie dopilnowała tego, żeby dom seniora funkcjonował, jak powinien i tak, jak my apelowaliśmy. My chcieliśmy, by istniał dzienny dom seniora dla osób chorych i klub, w którym państwo moglibyście miło spędzać czas. Miasto dało na to pieniądze. Zabezpieczyliśmy z własnych środków 127.000 zł, a tymczasem wszystko zostało zaprzepaszczone i wojewoda stwierdził nieprawidłowości. I to nie my jesteśmy winni tego, że dotacja została cofnięta – mówiła radna Halina Musiałek.

Materiał pochodzi i jest finansowany przez KWW Katarzyny Hamigi
Materiał pochodzi i jest finansowany przez Komitet Wyborczy PSL

Ostatecznie dyskusja znalazła finał w wypracowaniu stanowiska Rady Miejskiej w Kole, w którym rajcy wezwali wiceburmistrz Elżbietę Modrzejewską „do zaprzestania prowadzenia przez Urząd Miejski w Kole dalszej działalności Dziennego Domu Seniora w Kole i niegenerowanie dalszych wydatków na ten cel oraz – w zakresie stwierdzonych nieprawidłowości – skierowanie sprawy do organów ścigania”. – Poinformujemy również pana wojewodę i RIO – dodał przewodniczący Artur Szafrański. Wypracowane stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie, ale radni podkreślali, że po wyjaśnieniu i rozwiązaniu wszystkich problemów, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by placówka – zgodnie z przyjętymi zasadami i regulaminem – działała na rzecz potrzebujących seniorów.

Jaka będzie odpowiedź wiceburmistrz na stanowisko radnych? Niestety, na sesji rajcy nie mogli jej poznać z uwagi na nieobecność włodarza i pracowników magistratu, co kilkukrotnie zostało podkreślone. O dalszych wydarzeniach w sprawie będziemy informować naszych Czytelników.

Portal okrągłemiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane. Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here