Mieli obradować ws. uchwały o wygaśnięciu mandatu radnej Alicji Wapińskiej, ale przybyło tylko 9, spośród 21 miejskich rajców!

0
453

Na dziś zaplanowane było posiedzenie Rady Miejskiej w Kole, podczas którego najważniejszym punktem było podjęcie uchwały o wygaśnięciu mandatu radnej Alicji Wapińskiej. Niestety, obrady nie doszły do skutku z powodu obecności jedynie 9, spośród 21 rajców. Co ciekawe, z absencją większości członków organu uchwałodawczego współgrał… pusty stół, za którym zwykle siedzą burmistrz, jego zastępca oraz towarzyszący im pracownicy urzędu.

Ta kadencja na pewno przejdzie do historii miasta jako wyjątkowa. Miesiąc temu – przy okazji debaty nad absolutorium dla burmistrza – odnotowano najdłuższe obrady. Przypomnijmy, sesja zakończyła się 1.40 następnego dnia. Dziś natomiast miała miejsce kolejna nietypowa sytuacja, bowiem z powodu braku quorum, posiedzenie tuż po otwarciu zostało natychmiast zamknięte. Na nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej w Kole przyszło bowiem jedynie 9, spośród 21 rajców, co uniemożliwiło podejmowanie uchwał. – Spotkaliśmy się tu dziś w związku z pismem wojewody wielkopolskiego, w którym wezwał nas w terminie 30 dni od daty jego doręczenia, do podjęcia uchwały ws. stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Alicji Wapińskiej. W związku z tym, że 30-dniowy termin upływa 5 sierpnia, na dziś zwołałem sesję Rady Miejskiej w Kole. Zatem otwieram 42. sesję i z ubolewaniem muszę stwierdzić, że na ustawowy stan 21 radnych, w dzisiejszej sesji udział bierze 9. Liczba radnych nie pozwala na podejmowanie uchwał z powodu braku quorum. Wymagana liczba to 11 radnych. W związku z tym zmuszony jestem zamknąć obrady i podziękować państwu za przybycie na dzisiejsze spotkanie – powiedział przewodniczący Artur Szafrański.
Temat związany z radną Alicją Wapińską, a w następstwie wydarzeń także decyzją wojewody wielkopolskiego wzywającą Radę Miejską w Kole do podjęcia uchwały w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej z przyczyn naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu z prowadzeniem działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, są od dłuższego czasu znane i szeroko komentowane. Wiadomo było też, że posiedzenie musi się odbyć w ciągu 30 dni od dostarczenia pisma od wojewody. Rajcy o tym wiedzieli, tymczasem w sali ratusza miejskiego pojawiła się tylko niewielka grupa: przewodniczący Artur Szafrański, jego zastępca Mariusz Hanefeld oraz Izabela Nuszkiewicz, Teresa Brzoska, Ewa Baryła, Elżbieta Tamborska, Sebastian Kuty, Michał Piasecki i Florian Olejniczak.
Z uzyskanych w kuluarach informacji wynika, że wśród nieobecnych rajców dwoje ma problemy zdrowotne, więc ich absencja jest usprawiedliwiona. Ale co z pozostałymi? Prawdą jest, że trwa sezon urlopowy, ale czy jest on wystarczającym powodem do opuszczania posiedzenia? A może istniały jeszcze inne przyczyny, dla których w ratuszu brakło quorum?
Ocenę tej sytuacji pozostawiamy naszym czytelnikom oraz mieszkańcom Koła. Warto jednak przypomnieć, że mandat radnego zobowiązuje. Nikt nikogo nie zmusza do tego, by nim być, a każdy, kto decyduje się zasiadać w organie uchwałodawczym samorządu, powinien mieć świadomość, że wiąże się to nie tylko z uprawnieniami, ale przede wszystkim z obowiązkami, a nierzadko także z wyrzeczeniami.
Do refleksji skłania także nieobecność na dzisiejszej sesji burmistrza, jego zastępczyni oraz pracowników urzędu, którzy zwykle towarzyszą włodarzom podczas posiedzeń. Co prawda sytuację tę dość gładko wytłumaczył przewodniczący rady, ale pusty stół miał prawo budzić zdziwienie i niesmak, a nawet być odczytany jako lekceważenie przybyłych na obrady rajców. – W przypadku dzisiejszych obrad nie czuję dyskomfortu. To była sesja zwołana przeze mnie na podjęcie uchwały dotyczącej jednego z radnych, gdzie nie było ani wolnych głosów, ani interpelacji, więc teoretycznie obecność burmistrza, pani wiceburmistrz i pracowników urzędu była zbędna. Oczywiście ładnie byłoby, gdyby ktoś się pojawił, ale skoro nie znaleźli czasu, to trudno – skomentował Artur Szafrański.
Podsumowując, przygotowana uchwała nie została przyjęta. – Jeszcze dziś do wojewody została przesłana informacja o tym, że zwołana sesja, z powodu braku quorum, nie odbyła się i uchwała odnośnie wygaśnięcia mandatu nie została podjęta. Do 5 sierpnia nie przewiduję zwołania kolejnego posiedzenia. Dalsze kroki należą zatem do wojewody – poinformował przewodniczący Szafrański.
Teraz wojewoda – po powiadomieniu ministra właściwego do spraw administracji publicznej – jest w mocy wydać zarządzenie zastępcze o wygaśnięciu mandatu Alicji Wapińskiej. Radnej natomiast przysługuje złożenie skargi do sądu administracyjnego.