Jakub Małecki o tym, jak jego proza trafiła do szkolnego podręcznika… i nie tylko!

0
460

Nowy podręcznik do języka polskiego, a w środku… dwustronicowy fragment mojej książki. Trzymam to w dłoniach, ale wciąż nie wierzę” – tak kilka dni temu na swojej oficjalnej stronie napisał Jakub Małecki.

Nie trzeba go przedstawiać. Każdy miłośnik literatury w Kole, i nie tylko, wie, że cieszący się uznaniem czytelników i znawców literatury pisarz pochodzi z Koła. Powszechnie też wiadomo, że bardzo chętnie w swojej twórczości sięga do swego dzieciństwa i wspomnień z lat spędzonych w Kole i okolicach.

O Jakubie Małeckim pisaliśmy wielokrotnie, przy różnych okazjach.

Artykuły powiązane. Czytaj także: Jakub Małecki

Ostatnio w naszych informacjach przewijały się te o planach przeniesienia jego powieści pt. „Horyzont” na ekran, jak również doniesienia, że jego proza trafi do szkolnego podręcznika. I tak się stało! W podręczniku „Sztuka wyrazu” cz. II dla liceum i technikum, na stronach 255-256, znajduje się tekst twórczości Jakuba Małeckiego. – To przede wszystkim niedowierzanie, ale też prawdziwa radość. To jest naprawdę niesłychane, że fragment mojej książki znajdzie się w podręczniku. Muszę przyznać, że do dziś trochę w to jeszcze nie wierzę… – mówi Jakub Małecki. W podręczniku znalazł się tekst opowiadania „Żaglowce i samoloty”. – Redakcja przygotowująca podręcznik dokonała wyboru sama, mnie tylko zapytano o zgodę na publikację – kontynuuje pisarz.

Zapytaliśmy Kubę Małeckiego, jak przebiegała procedura wyboru tekstu i dlaczego akurat to opowiadanie trafiło do podręcznika. – Szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, bo dowiedziałem się o wszystkim, kiedy treść była już przygotowana. Ale z tego, co zdążyłem się zorientować, teksty kilku współczesnych pisarzy zostały zestawione w podręczniku z klasycznymi powieściami na podstawie poruszonych w nich tematów. Fragment mojej książki towarzyszy omówieniu „Ojca Goriot” Balzaka, ponieważ w obydwu utworach dominuje temat relacji ojcowsko-synowskich.

Pozostając w atmosferze szkolnego tematu, warto wspomnieć, że w najnowszej powieści Jakuba Małeckiego pt. „Saturnin”, pojawia się bohater o nazwisku Koligot. Jak wiadomo, tak nazywa się dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Kole. Czy zatem pierwowzoru postaci można szukać w znanym pisarzowi nauczycielu Waldemarze Koligocie? Jak się okazuje, tak! – Z dużą sympatią wspominam pana Waldka, który w moich czasach uczył jeszcze wf-u. Pamiętam, że kiedy przyszedłem do liceum, był dla mnie kimś w rodzaju idola, podziwiałem jego wyniki w podnoszeniu ciężarów i tak dalej. Pomyślałem, że być może sprawię mu przyjemność umieszczając go w książce. Postać w „Saturninie“ jest oczywiście bardzo luźnym nawiązaniem do pierwowzoru – przyznał pisarz. Z tego, co wiemy, faktycznie Waldemar Koligot, jest z tego faktu bardzo zadowolony!

Jakub Małecki, od dłuższego czasu, pracuje nad kolejną powieścią, ale – jak przyznał – jest jeszcze odrobinę za wcześnie, by cokolwiek zdradził na jej temat. Wydaje mi się, że będzie to duże zaskoczenie dla większości moich czytelników. Z każdym dniem praca posuwa się do przodu i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mógł powiedzieć już coś więcej. 

zdjęcie podręcznika: oficjalna strona Jakuba Małeckiego – jakubmalecki.pl/

Portal okrągłemiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane. Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here