Miał dla wszystkich czas i serce… W Brdowie wierni pożegnali ojca Waldemara i przywitali ojca Stanisława [FOTO]

0
526
Materiał pochodzi i jest finansowany przez Koalicyjny Komitet Wyborczy Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska
Materiał pochodzi i jest finansowany przez KW Stowarzyszenie Kolanie

Po 14 latach posługi w brdowskim sanktuarium ojciec Waldemar Pastusiak pożegnał się z parafią oraz wiernymi. W pracy proboszcza zastąpił go ojciec Stanisław Jarosz.

To była wyjątkowa msza święta. Mowa o eucharystii, która w minioną niedzielę, 5 sierpnia br., została odprawiona w samo południe w brdowskim sanktuarium. To właśnie podczas niej wierni pożegnali dotychczasowego swojego pasterza, ojca Waldemara Pastusiaka, a powitali nowego proboszcza, ojca Stanisława Jarosza, który uroczyście odebrał klucze do kościoła i wszystkich innych budynków. – To dla mnie zaszczyt, którym obdarzył mnie Zarząd Generalny Zakonu, że mogę uczestniczyć w tej uroczystości. Wprowadzamy dziś do tej parafii ojca Stanisława. To góral z krwi i kości. Na jego drodze pojawiło się wiele obowiązków, które mu zakon zlecał. Był proboszczem we Włodawie i Toruniu. Pracował też w Wieruszowie, był prefektem braci kleryków. Ostatnio był opiekunem wizerunku Świętego Nawiedzenia Matki Bożej Jasnogórskiej, a dziś został skierowany do pracy wśród was – mówił definitor generalny Zakonu OO. Paulinów, o. Ryszard Bortkiewicz, prezentując wiernym nowego pasterza.

Wiele pochlebnych słów powiedział też o odchodzącym z parafii ojcu Waldemarze Pastusiaku. – Znacie go bardzo dobrze. A zakon mu tak zaufał, że… idzie wyżej. Razem z ojcem generałem podjęliśmy decyzję, żeby ojciec Waldemar zostanie kustoszem na Jasnej Górze. A kustosz to po Matce Bożej pierwsza osoba na Jasnej Górze. To ten, który odpowiada za cały program duszpasterski, za wszystkie nabożeństwa, msze święte, spowiedzi. On wyznacza dyżury wszystkim braciom, a my żywimy nadzieję, że pięknie to opanuje i Jasna Góra będzie w rozkwicie – powiedział.

Materiał pochodzi i jest finansowany przez KWW Katarzyny Hamigi
Materiał pochodzi i jest finansowany przez Komitet Wyborczy PSL

Po zakończeniu mszy świętej, podczas której przy ołtarzu stanęli obaj proboszczowie oraz zaproszeni na uroczystość duchowni z diecezji włocławskiej i Częstochowy, wiele delegacji oraz liczne grono wiernych brdowskiej parafii, kwiatami, prezentami i ciepłymi słowami podziękowali ojcu Waldemarowi za 14 lat posługi, w tym 6 lat w charakterze proboszcza. – Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o wyznaczeniu ojcu nowego zadania. Mieliśmy nadzieję, że wnosząc prośby do ojca generała, uda się nam ojca zatrzymać. Niestety… – mówił Dariusz Wiśniewski, przepraszając za uchybienia, prosząc o pamięć i dziękując za wszelkie dobro, serce i czas, jakie od ojca otrzymali wszyscy parafianie. Dziękował też za zaszczepienie w dzieciach i młodzieży potrzeby duchowości i bliskości Boga. Pod odczytanym przez niego adresem podpisało się blisko 1.700 osób.

Szczególnie ciepło pożegnali ojca młodzi parafianie. – Z wielkim żalem żegnamy się z Tobą, naszym pasterzem i przewodnikiem w codziennym życiu. Zawsze będziemy pamiętać o wyjazdach, wędrówkach, wspólnych posiłkach, o Twoich wojażach, katechezie, kazaniach, na których nie można było się nudzić, i Twojej posłudze. Potrafiłeś przyciągnąć pielgrzymów innych parafii, których nakarmiłeś i przyodziałeś… Dziękujemy, że wszystko, co dla nas zrobiłeś. Niech Ci Bóg błogosławi i sprawi, że jeszcze wiele razy się spotkamy.

W podobnym tonie żalu z powodu rozstania, ale również radości i gratulacji, że ojciec Waldemar odchodzi na zaszczytny urząd do najbardziej znanego polskiego sanktuarium maryjnego, wypowiadali się poseł Leszek Galemba oraz samorządowcy gminni z wójtem Wojciechem Chojnowskim na czele i powiatowi w osobach sekretarza Andrzeja Tomczyka i przewodniczącego Rady Powiatu Kolskiego, Marka Tomickiego. – Te 14 lat minęło jak z bicza trzasł, ale kochani radujmy się dziś dlatego, że ten człowiek, dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Brdowskiej odniósł zwycięstwo, a jego ciężka orka na naszych dusz i postaw ugorze została dostrzeżona na Jasnej Górze. To powinno nas cieszyć, bo dobry człowiek w Częstochowie to dla wielu z nas też duża przyjemność i szansa, że jak będziemy tam pielgrzymować, to zostaniemy dobrze przyjęci. Prosimy ojcze wtedy o pomachanie ręką i uścisk dłoni. W imieniu samorządu gminy Babiak pragnę przekazać ojcu tablo, które pokazuje jego obecność w Brdowie przez 14 lat – powiedział wójt Wojciech Chojnowski, wręczając na pamiątkę odchodzącemu przeorowi także lokalny symbol – babiacką fajkę.

Za wszelkie przejawy życzliwości i współpracy, również tej w zakresie remontów w świątyni, ojciec Waldemar podziękował swoim zwierzchnikom, wiernym, samorządowcom, parafianom, dyrekcji i pracownikom miejscowej szkoły, druhom OSP, gościom, przyjaciołom oraz rodzinie, a także młodzieży i dzieciom. Wymieniając tych ostatnich wyraźnie się wzruszył. Ale łzy pojawiły się nie tylko w oczach ojca Waldemara, lecz także wielu zebranych w brdowskim kościele, co jest dowodem na to, że był on wyjątkowo lubiany.

Pożegnaniom i podziękowaniom ojcu Waldemarowi towarzyszyły życzenia wszelkiego dobra składane nowemu proboszczowi, ojcu Stanisławowi, który nie krył zadowolenia, że obejmuje tak wspaniałą parafię.

Poniżej galeria zdjęć z niedzielnej uroczystości. Zapraszamy do obejrzenia.

Portal okrągłemiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane. Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here