Sfałszowane oświadczenie burmistrza Maciaszka? Policja wyjaśnia sprawę

3
828

Komenda Powiatowa Policji w Kole prowadzi czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy związanej z zawiadomieniem, jakie dziś wpłynęło do komisariatu z kolskiego ratusza, a które ma związek z burmistrzem Stanisławem Maciaszkiem. – Dziś po południu Urząd Miejski w Kole złożył zawiadomienie o podrobieniu i posłużeniu się sfałszowanym oświadczeniem Stanisława Maciaszka o rezygnacji z funkcji burmistrza. Takie oświadczenie dotarło do urzędu, ale w tym momencie nie udzielamy szczegółowych informacji. Policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy oraz przesłuchali w tej sprawie świadków. Dalsze czynności będą zmierzały do potwierdzenia, czy oświadczenie to było sfałszowane – poinformowała rzecznik KPP w Kole, st. sierż. Weronika Czyżewska.

O dalszych wydarzeniach i ustaleniach śledczych w tej sprawie będziemy informować naszych Czytelników.

Portal okrągłemiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane. Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

3 KOMENTARZE

  1. Dzień dobry Pani Anno,
    ale cuda w tym waszym Kole. Istny dom wariatów. Chociaż pewnie wariatów obraziłem.
    Chronologia zdarzeń:
    1. Do UM w Kole wpływa pismo Pana Maciaszka o rezygnacji ze stanowiska burmistrza.
    2. Pan Maciaszek dzwoni do redaktorka Bartosza F. z e-kolo i informuje, że takie pismo złożył.
    3. Ktoś w UM nabiera podejrzeń, że pismo Pana Maciaszka jest dokumentem fałszywym i składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
    4. Policja wszczyna postępowanie w kierunku przestępstwa z art. 270 ustawy Kodeks karny.
    Postępowanie Policji powinno wyglądać następująco:
    1. Przesłuchują osobę składającą zawiadomienie.
    2. Przesłuchują pokrzywdzonego – Pana Maciaszka.
    Zapewne tak było, chociaż w Kole nic nie jest pewne. Przyjmijmy, że tak było. Postępowanie toczy się, czy możemy domniemywać, że Pan Maciaszek zaprzeczył, iż podpisał pismo o rezygnacji. Ale Bartosz F. twierdzi, że Pan Maciaszek do niego dzwonił z prywatnego telefonu i informował o złożeniu rezygnacji.
    Dom wariatów.
    Po raz wtóry przepraszam wariatów.
    Pozdrawiam

  2. Skoro pan redaktor nagrywał sesje mniemam, że zna głos pana burmistrza. Z pewnością kontaktowali się służbowo nie jeden raz. To tak bezstronnie. Dlatego wierzę panu Fiwkowi.

  3. Osobo z Mensy, to nie jest kwestia wiary, ale faktów.
    Jedne wierzy w Pana Jezusa, a drugi w “pana” fiwka.
    W wypadku piszemy o faktach, a osoba myli fakty z wiarą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here