Rewolucja w powiecie! Robert Kropidłowski nowym starostą kolskim! Niedowierzanie w obozie ludowców!

0
3930

Niedowierzanie i zaskoczenie! Tak można określić reakcję radnych powiatowych z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego na to, co dziś wydarzyło się podczas pierwszej sesji Rady Powiatu Kolskiego. Ludowcy, po 20 latach, stracili władzę w powiecie. Ich miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość, które wzięło wszystko, płacąc za to naprawdę niewielką cenę! Jaką?

Żeby zrozumieć co tak naprawdę stało się dziś podczas inaugurującej nową kadencję sesji Rady Powiatu Kolskiego, należy znać układ sił w organie stanowiącym. Przypomnijmy zatem, że w nowo wyłonionym 21 października organie zasiada 10 rajców wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość, 7 z PSL-u, a po dwa mandaty wzięły Koalicja Obywatelska i SLD. Taki skład sprawiał, że żadne z ugrupowań nie miało większości, a zatem, by przeforsować swojego kandydata na starostę oraz wyłonić zarząd, a potem swobodnie rządzić, zarówno PiS jak i PSL musiało znaleźć koalicjantów. Bezwzględna większość to 11 rajców, zatem od razu było widać, że 7 radnych z PSL-u oraz 4 z Koalicji Obywatelskiej oraz SLD, działających razem, stanowiłoby wystarczającą przeciwwagę dla silnego PiS-u, któremu do większości brakowało tylko 1 osoby.

I wiele wskazywało na to, że tak się właśnie stanie. Ale polityka, także ta na szczeblu lokalnym, gdzie wszyscy się znają, jest nieprzewidywalna i niesie ze sobą zaskoczenia. I tak było dziś.

Obrady zaczęły się wręczeniem zaświadczeń o wyborze na radnego oraz ślubowaniem, a potem był już przedsmak tego, co będzie się dziać dalej. Dalszy ciąg posiedzenia przyniósł zamieszanie związane z wyjaśnieniem i doprecyzowaniem zasad wyboru przewodniczącego i jego zastępców, a także propozycją zmiany porządku obrad w chwili, gdy sesję prowadził jeszcze radny senior, Lech Spliter. Ostatecznie jednak względny ład zaprowadzono i radni zaczęli realizować porządek obrad, który najpierw miał na celu wyłonienie przewodniczącego rady. W tym miejscu padły dwie kandydatury. PSL zgłosił doświadczonego w tej funkcji Marka Tomickiego. PiS wystawił Marka Świątka. Wynik tajnego głosowania okazał się pierwszym niemiłym zaskoczeniem dla ludowców, bowiem Marek Świątek uzyskał 11 głosów „za”, a Marek Tomicki – 9. Zatem pierwszy ważny fotel w powiecie powędrował do obozu PiS-u. Kolejna przykra niespodzianka dla ludowców i pozostałych radnych niezwiązanych z PiS-em miała miejsce kilkanaście minut później, gdy to okazało się, że sposób czterech kandydatów na wiceprzewodniczących, ponownie wymaganą bezwzględną większość uzyskali kandydaci Prawa i Sprawiedliwości. Ryszard Kasiorek zebrał 12 głosów, a Mariusz Kozajda – 11, i to oni zajęli miejsca obok Marka Świątka. Pozostałych dwoje kandydatów, czyli Alicja Wapińska z Koalicji Obywatelskiej oraz Rafał Ławniczak z PSL-u uzyskali odpowiednio po 9 i 10 głosów.

Zdobycie przez radnych PiS całego prezydium wywołało reakcję ludowców, którzy nabrali pewności, że w ich szeregach są osoby, które głosują na kandydatów z PiS-u. Chcieli zatem mieć czas na naradę w swoim gronie i poprosili o przerwę. Niestety głosowanie, które zarządził przewodniczący Świątek, okazało się dla nich niepomyślne (11 głosów przeciwko), więc przerwy w obradach nie ogłoszono. Toczyły się one dalej, a kolejnym punktem posiedzenia był wybór starosty kolskiego. W tym momencie padły dwie propozycje. Na stanowisko to PSL zgłosiło piastującego stanowisko starosty kolskiego od 1998 roku Wieńczysława Oblizajka, a PiS postawił na byłego komendanta KP PSP, Roberta Kropidłowskiego. Ostatecznie batalię o najważniejszy fotel w powiecie, stosunkiem głosów 11 do 10, wygrał Robert Kropidłowski i to on, po podziękowaniu za okazane mu zaufanie, wytypował swojego zastępcę. Został nim dotychczasowy wicewójt gminy Kościelec, który mandat radnego uzyskał, startując z list PSL-u, Sylwester Chęciński. W tajnym głosowaniu uzyskał 12 głosów. 8 radnych było mu przeciwnych.

Po wyborze starosty i jego zastępcy, ostatnią odsłoną sesji był wybór pozostałych 3 członków Zarządu Powiatu Kolskiego. Na wniosek starosty głosowanie toczyło się nad kandydaturami samorządowca gminy Grzegorzew, doświadczonego w roli przewodniczącego tamtejszej rady, Waldemara Banasiaka (PiS), pracownika Lasów Państwowych, Zbigniewa Szareckiego (PiS) oraz byłego wójta gminy Chodów, Henryka Tomczaka (PSL). W tajnym głosowaniu otrzymali oni odpowiednio 15, 15 i 12 głosów „za”, i tym samym znany był już pełny, 5-osobowy, skład zarządu.

Taki finał pierwszej powiatowej sesji to porażka ludowców. Nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Starosta Wieńczysław Oblizajek zapytany o komentarz stwierdził tylko, że takie są zasady demokracji, które szanuje. W podobnym tonie wypowiedział się były przewodniczący rady, Marek Tomicki, dodając, że wyniki dzisiejszych głosowań są ciosem dla  lokalnych struktur PSL-u.

Poniżej galeria zdjęć z dzisiejszej sesji Rady Powiatu Kolskiego. Zapraszamy do obejrzenia.