Kto jest autorem i ile kosztowało logo Powiatu Kolskiego?

0
608

Kto jest autorem projektu? Ile kosztowało stworzenie logotypu Powiaty Kolskiego? Dlaczego radni powiatowi nie wiedzieli o tym, że jest on przygotowywany? Tymi pytaniami krótką dyskusję o znaku starostwa, podczas wczorajszej sesji, zainicjował rajca Grzegorz Fiałkowski.

Od 10 października br. Powiat Kolski ma logo. Stało się to za sprawą Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, który – po uprzednich działaniach powiatowych samorządowców – udzielił prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy: „Powiat Kolski w centrum Polski”, zgłoszony 15 maja br.

Informacja o zatwierdzeniu znaku Powiatu Kolskiego została umieszczona na stronie internetowej samorządu. Niemal natychmiast w przestrzeni publicznej pojawiły się opinie i poglądy na jego temat. Jak w każdym tego typu przypadków, zdania są podzielone. Jednym logotyp i hasło przypadło do gustu, innym nie. Ale nie ocena mieszkańców dotycząca wyglądu i hasła była najistotniejsza dla radnego Grzegorza Fiałkowskiego, który swoimi pytaniami zainicjował krótką dyskusję podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Kolskiego. Interesowało go bowiem co innego, a mianowicie, kto jest autorem zatwierdzonego projektu, ile to kosztowało, ale przede wszystkim, dlaczego organ uchwałodawczy nic nie wiedział o pracach nad znakiem towarowym samorządu. Jak bowiem wynikało z jego wypowiedzi, rajcy powiatowi nie mieli żadnej wiedzy o tym, że działania zmierzające do zatwierdzenia logotypu były prowadzone, a o całej sprawie dowiedzieli się po fakcie.

Na wszystkie pytania radnemu Fiałkowskiemu odpowiedzi udzielił naczelnik Wydziału Promocji, Rozwoju i Zarządzania Kryzysowego. I tu pojawiło się zaskoczenie. – Sam logotyp powstał w wydziale. Wspólnie z pracownikami go przygotowaliśmy – powiedział Zenon Wasiak. – Od bodajże 4 lat posługiwaliśmy się zdaniem „Powiat Kolski w centrum Polski”. Pojawiało się ono np. na kalendarzach. Zarząd Powiatu zlecił nam zalegalizowanie tego hasła, a w konsekwencji rozszerzenie go o logo. W związku z tym, że już samo hasło pojawiało się na różnych materiałach promocyjnych, zapadła decyzja, by zgłosić je do Urzędu Patentowego RP – kontynuował naczelnik Wasiak, wyjaśniając przy okazji, dlaczego wybór padł na taką, a nie inną grafikę.

Z wyjaśnień wynika, że część graficzna nawiązuje do naturalnych walorów turystyczno-przyrodniczych naszego powiatu. Kolor żółty symbolizuje słońce, które kojarzy się z ciepłem i wypoczynkiem. Kolor niebieski przywołuje na myśl rzeki i jeziora występujące na terenie powiatu, a barwa zielona odwołuje się do rolniczego charakteru regionu oraz lasów, łąk i dziedzictwa naturalnego. Kilka słów powiedział także odnośnie opinii, jakie pojawiły się na temat znaku Powiatu Kolskiego. – Śledzę to, co piszą internauci. Mogę polemizować… Tak naprawdę, ile osób logo ogląda, tyle może być opinii – dodał.

Na koniec przekazał kilka istotnych kwestii odnośnie kosztów całego przedsięwzięcia. A są to wydatki związane ze zgłoszeniem do Urzędu Patentowego RP (930 zł), 2.000 zł za 10-letni okres ochronny na 5 klas towarów, na których znak może się legalnie pojawiać, oraz 90 zł na ogłoszenie w Biuletynie Urzędu Patentowego. Zatem całość zamyka się w kwocie 3.020 zł.

Wyjaśnienia odnośnie kosztów i sposobu przygotowania logotypu zostały przez radnego Fiałkowskiego przyjęte bez zastrzeżeń. – Cieszę się, że nie ponieśliśmy z tego powodu kosztów, ale dlaczego nas nie poinformowano. Może moglibyśmy o tym wiedzieć, a może i uczestniczyć… – mówił rajca. – Decyzja zapadła na szczeblu zarządu. Zarząd zobowiązał nas jak najszybciej zalegalizować logo z racji tego, że hasło było chwytliwe i pojawiła się obawa, że ktoś je zalegalizuje szybciej od nas. Stąd był ten pośpiech – powiedział naczelnik Wasiak, do czego nawiązał także członek Zarządu Powiatu Kolskiego, Czesław Marek, ale najwyraźniej objaśnienia te radnego nie usatysfakcjonowały. – Czegoś nie rozumiem. To hasło „Powiat Kolski w centrum Polski” mam na koszulce ze Święta Mleka sprzed kilku lat. I wówczas nie było lęku, że nam je ktoś skradnie…? Chciałbym wiedzieć, co się dzieje w radzie i chciałbym do tego móc się ustosunkować, nie na podstawie informacji, którą uzyskuję ze źródeł trzecich, tylko chciałbym w tym uczestniczyć. Prosiłbym na przyszłość, aby starać się nam mówić o wszystkim, bo chyba po to tutaj jesteśmy…

Ostatecznie dyskusję na ten temat zakończył przewodniczący Marek Tomicki, mówiąc, że o sprawie też dowiedział się z mediów, ale logo mu się podoba i chciałby, by inni też je polubili. Podziękował przy tym pracownikom wydziału za pracę i zaangażowanie.

zdjęcie logotypu: starostwokolskie.pl